angina
to coś w kolorze biskupiej czerwieni
naleciało białym pyłkiem
tak nie lubię
kiedy ktoś uzbrojony zachodzi mnie od tyłu
poezja moim pokarmem
znowu stracę trzy kilo
rozumu
a ślina jak spirytus
wypali drogę do opustoszałego wnętrza
są miejsca
porośnięte pewnymi kwestiami
już jadę tam kosiarą
naleciało białym pyłkiem
tak nie lubię
kiedy ktoś uzbrojony zachodzi mnie od tyłu
poezja moim pokarmem
znowu stracę trzy kilo
rozumu
a ślina jak spirytus
wypali drogę do opustoszałego wnętrza
są miejsca
porośnięte pewnymi kwestiami
już jadę tam kosiarą