*****

cierpliwość pozwala stąpać niepewnie w kierunku wyznaczonym przez bębenki szamanów zdobywam się na zgrabny balans nucąc smętnie psalm o słowiczej podłodze tam na środku ubrany w przepaskę na oczach chłonę zapach kwadratowymi metrami skóry odbieram nasycam zwracam do początku żeby jednym szarpnięciem uwolnić wszystkie skrzywdzone westchnienia i szepty w pakietach i paktach o agresji gdzie zęby paznokcie kalają skazitelność w głąb z prosta na odlew tylko unerwione drgają synchronicznie w amplitudach trą płyta o płytę seriami wstrząsów wtórnych
9 5
97 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
stłoczony ten wiersz jakiś
Wiktor Goriaczko 14 lat temu
tytuł jest udały, pasuje do treści, bo zawartość, jak koniak/ pięciogwiazdkowy/ wystały - może tyle tropów pomieścić!
ogród 14 lat temu
W końcu wiem o co w tym wierszu chodzi. Niezła łamigłówka słów do poukładania w kilka dni.
ajw 14 lat temu
no i w efekcie slammery cię zjedzą ;)
pitbull 14 lat temu
wyjebiste, copi! dajesz rade, dał bym ci gwiazdkę za tytuł ale jej nie ma, zostają tylko plusy...
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie