tytul1

w końcu przestanę się wyrywać, przestanę się bronić
gdy ostatnie słowo padnie z Twoich ust
filigranowy rewolwer przy mojej skroni
w dłoni eksploduje gdy naciśniesz spust

krwi nie zobaczysz, ni mózgu fragmentów
łamania kości nie usłyszysz brzmienia
lecz setkę szarych puzzli elementów
z prostokątnego układu myślenia

poskładaj mnie na nowo, poukładaj z sercem
a jak już skończysz, przebudź lekkim tchnieniem
opraw mnie w ramę i zawieś na belce
z głęboko wyrytym Twoim imieniem
6
52 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
osiemdziesiąt lat temu mogłoby się nawet podobać. odpuść sobie starych mistrzów i zacznij czytać od Wojaczka do teraz. powinno pomóc, bo koncepcja spójna i wyczuwam łatwość pisania:)
mkc47 14 lat temu
nie zapomnij o kobietach np. Poświatowskiej...:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie