Kłamliwa litania do bożka własnego

O sobie
pisałem ci kiedyś o sobie
pisałem nieprawdę

mówiłem ci kiedyś pewną historię
mówiłem fałszywie

czytałem ci pewną baśń
bez morału

teraz się do ciebie modlę

jestem kłamcą
najpodlejszym ze wszystkich
jestem kłamcą
kłamałem samemu sobie
przebacz

jestem zabójcą
zepchnąłem ze szczytu panią od polskiego
jestem zabójcą
nie widziałem własnej krwi
przebacz

jestem pokarmem
podaję różom swoją krew
jestem pokarmem
wątrobę mą jedzą wygłodniałe orły
przebacz

czymże więc jestem

nie jestem kłamcą
bo powiedziałem że nim jestem

nie jestem zabójcą
bo nie zabiłem wtedy gdy musiałem

nie jestem pokarmem
bo nie żyję
0
11 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

M
mopek 15 lat temu
Portal debili. Skrycie wystawili pokaźną ilość minusów, siedzą w przytulnych, cuchnących jadem norach i się napawają samouwielbieniem w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku grafomana; przysrać komuś dyskretnie.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie