ŻYCIE...

O życiu
Co za ulga...
móc się wypłakać
ostatecznie miałam to w planach
żeby tak wypłakać porządnie
i już więcej nie wracać do łkania

co za szczęście...
mieć trochę szczęścia
do kobiety mężczyzny zamęścia
tak naprawdę to do wszystkiego
a nawet do szczęścia w nieszczęściu

co za skarb...
gdy nie przyszło gardzić
Maluczkimi co w sile odstają
a rozmawiać jak równy z równym
swą charyzmę w sumieniu chowając

co za spokój...
mieć w duszy pokój
że szyło się byt należycie
i nieważna fastryga po drodze
ważna linia i kierunek szycia

co za radość...
wreszcie owoce
zbierać słodkie jak mandarynki
spijać soki zajadać miąższem
upojenie smakować jak drinki.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie