ZAPAMIĘTAŁAM...

Pamięć
Odprowadziłeś na przystanek
właściwie była to przesiadka
czekaliśmy na mój autobus
i było zimno no i mokro
pod jednym wspólnym parasolem
tkwiliśmy jak Ci nieszczęśnicy
czekając aby ...nie/przyjechał
o bzdurach jakichś gadaliśmy

nadjeżdża... zdejmuję rękawiczkę
na pożegnanie dłoń podaję
Twe oczy przejmująco smutne
w moje z uporem się wpatrują
odwracasz dłoń mą i w jej wnętrze
nieśmiało wtulasz pocałunek
Ja Twym odruchem wystraszona
lekko wysuwam dłoń z Twej dłoni.

*Tak dzień ten zimny no i mokry
zapamiętałam...ciągle czuję...
Tobie w telegraficznym skrócie
dzień ów - niniejszym dedykuję.
3
16 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie