SŁOWA
•
Słowa są zimą wyczerpane
bo słowa latem jak oszalałe
po szczytach różnych się wałęsały
lekko płynęły i...fruwały...
teraz zmęczone milczą sobie
i przy kominku grzeją dłonie
by objąć ciepłem gdy potrzeba
i poprowadzić wprost do Nieba.
bo słowa latem jak oszalałe
po szczytach różnych się wałęsały
lekko płynęły i...fruwały...
teraz zmęczone milczą sobie
i przy kominku grzeją dłonie
by objąć ciepłem gdy potrzeba
i poprowadzić wprost do Nieba.