NOCĄ...
Siąpił deszcz na dachy
w tym i na mój trafił
nostalgią zastukał
jakby chciał odszukać
cichutki szept mokry
łzą zroszone okno
i rzewne płakanie...
zabrał moje spanie.
choć je otuliłam
po uszy okryłam
dzwonki kropli deszczu
wdzierały się dreszczem.
w tym i na mój trafił
nostalgią zastukał
jakby chciał odszukać
cichutki szept mokry
łzą zroszone okno
i rzewne płakanie...
zabrał moje spanie.
choć je otuliłam
po uszy okryłam
dzwonki kropli deszczu
wdzierały się dreszczem.