NIEDZIELA Z MUZYKĄ...

Gdy słucham ballady Brassensa
rzecz jasna...po francusku
to w gitarze doznaję wtedy
zwyczajnie polskiego smutku

a gdy znowu słucham Bajora
co po polsku serce szarpie
to Montmartr widzę i słyszę
harmonię z sercem rozdartym

no i myślę tak sobie dzisiaj
w niedzielny leniwy ranek
czy sprawka to aury za oknem
czy duszy tęsknej i z raną

że cokolwiek bym nie zrobiła
i czego bym nie słuchała
będzie to z nutą nostalgii.....
w tym poranna kawa mała.



.
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie