NAD RANEM

O sobie
Nad ranem tak do mnie jakoś
namolnie wracają co dzień
na złość może chytrze psiakość
słowa w niepamięć rzucone

liryczne i delikatne
kradzione z telefonu
kłamliwe ale śliczne
odporne na łzy żony
i bardzo zdyszane czasem
lękliwe i głośne z bólu
rzeczowe co rarytasem
też słodkie jak miód w ulu...

z łąk i gór przełęczy
znad jezior i morza plaż
z miasteczka co nie męczy
snu co piękną ma twarz

słowa z mej niepamięci
co były...
i nie powinny
tak aż...
1
26 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

L
Lando2 5 lat temu
Nie da się zapomnieć, ale może przestaną boleć.
brzoza12 5 lat temu
Dziękuję.
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie