MARGARITA
Mówiłeś tak...
że słów Twych smak
sączyłam jak margaritę
mowy tej tembr
płynął jak sen
lub na wyspę wpław rozbitek
by nagle tak
tym jednym wspak
słowem strzelić jak z kuszy
jasny więc szlag
trafił mnie jak
zadra co wbiła w duszę
nie słucham dziś
co mówisz mi
i o nic Cię nie pytam
nie mów więc już
pijanych słów
sączonych jak margarita.
że słów Twych smak
sączyłam jak margaritę
mowy tej tembr
płynął jak sen
lub na wyspę wpław rozbitek
by nagle tak
tym jednym wspak
słowem strzelić jak z kuszy
jasny więc szlag
trafił mnie jak
zadra co wbiła w duszę
nie słucham dziś
co mówisz mi
i o nic Cię nie pytam
nie mów więc już
pijanych słów
sączonych jak margarita.
poza jednym w drugim wersie
bo w nim być winno
:
ze słów twoich smak
a
reasumując
:
mówiłeś tak
ze słów twoich smak
sączyłam margaritę