Poranek

Melancholia
Miedzy obiadem a odkurzaczem
walczę z mżawką zimnego poranka
na chwile zanurzam się w okruchach
chwytając krople zachwytu

niosę je dla Ciebie w nagich palcach
bez wyobraźni i słów
jak rzeka którą poniósł wiatr
bez modlitwy, stapiam się ze słońcem

http://www.youtube.com/watch?v=YrLk4vdY28Q
2
11 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie