niewinność

O życiu
miał dobre geny
cały potargany w piżamie
pachniał jeszcze snem
gdy
splotłam nogi z jego nogami
wręczając mu swój skarb

jego bujne włosy zazwyczaj
jak rodzaj osobnego bytu
na czubku głowy brakowało
wszechobecnego prawa grawitacji
żółtawe gniazdo
w którym mogłaby zamieszkać
perkozia rodzina

czułam pory jego skóry
fakturę każdego zagięcia
na podłodze naszych stóp
leżała teraz niewinność

i dobrze jej tam
8
51 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 14 lat temu
Podobno lekarz upodabnia się do pacjenta haha:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie