księżycowy hardcore

O sobie
nigdy nie lubiłem
księżycowego światła
takie nieprawdziwie odbite
do czasu
gdy zostałem wskazany czerwono krwiście
pomalowanym paznokciem
w sabatowym kręgu a ona
wybrała dla mnie różowe kajdanki
z misiowego futerka

nie mogąc się doczekać
zgrzytu zatrzaskiwanych zamków
siadywałem w przerębli
i kurczyłem się maksymalnie

i nic

modlę się teraz
powtarzając bezgłośnie

bądź mi okrakiem
cokolwiek to znaczy
i nie wódź na pokuszenie
ale zbaw
16
162 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ogród 13 lat temu
Zbaw ją też okrakiem...:):)
copelza 13 lat temu
ciężko jest pisać zupełnie poważnie, kiedy sytuacja do końca poważna nie jest:) ale bez paniki. my tylko przez wiele lat udajemy, że jesteśmy całkiem dorośli:) ci, którzy naprawdę dorośli, nigdy nie wierzyli w Piotrusia Pana. ja wierzyłem, więc nasze ścieżki są zabawnie podobne :)))
gizela1 13 lat temu
ja też mam odjazd-- tak jak zorro:)
gizela1 13 lat temu
nawet więcej odlot
takietam 13 lat temu
bądź mi okrakiem cokolwiek to znaczy
DARTANIAN 110 13 lat temu
Okrążyłeś ziemię dookoła i zobaczyłeś że to co na początku było najlepsze...Pozdr.
Sebastian Dema 13 lat temu
walentynkowo ? :)
JKZ007 13 lat temu
hahah:) no bądź co bądź:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie