Historia pewnego spotkania – Rachel

Tęsknota
w swej pamięci
darłem na strzępy
obraz Twojej twarzy
krzycząc z bólu
Rachel!

stałaś przy oknie
wpatrzona
róże w słomianych kożuchach
modliły się
zwijając pąki
w drobne piąstki

mój głos
był dziś obcy
brzmiał jak szelest
starej słomy

otworzyłaś okno
szeroko na zimę
róże
z sąsiednich rzędów
właśnie łączyły się w pary
przy dźwiękach muzyki
urzeczona
zaprosiłaś do tańca
mnie akurat

i takie było
to nasze wesele
8
61 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 14 lat temu
kiedy nie czytam zawsze dobre :)
monicarose 14 lat temu
obrazowe,zmysłowe i delikatne ...
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie