...

Cisza utkała pajęczynę bezradności
Zmagam się z niepokornymi myślami.

Smutna, samotna,opuszczona.

Bez celu szamocze się moje serce,
chcąc wyrwać się z piersi.
Wyfrunąć niczym motyl z poczwarki,
tak wysoko jak zapragnie.

Spijam powoli truciznę bezsilności
jad zbierany przez jej cala nikczemność
i końca nie widać...

Przeobleka mój sens życia w czarna płachtę.
Uśmiech chowa za grymasem rozczarowania.

Mgła łez zakrywa oczy.
Ciężkie powieki opadają w niespełnieniu...
1
7 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie