21 grudnia
Zimowy, przedświąteczny dzień
Przyszedłeś do mnie
Wspomnienia cień,
Pamiętam wszystko,każde twoje słowo
Było cudownie...
Niestety to było,miłość skończono
Okrutny błąd
Może tak miało już być po prostu
Miałam uwierzyć
Nie będzie miłosci, nie będzie toastu
Miałam umierać
Niestety żyję, chodzę, oddycham
Czuję, mówię
Przeżyłam chorobę,bez ciebie zdycham
Okrutna prawda
Zraniłam Ciebie, Twe serce złamałam
Płakałeś,
Tak będzie lepiej, głupia myslałam
Nie chcę
Już teraz nie widzę sensu
By żyć
Bez ciebie, w tym pustym miejscu
Dostałam, dostałam
Od losu drugie życie
Nie wiem...
Po co mi ono, skoro kocham Cię skrycie
A nawet
Gdy krzyczę, że tesknię
Dla ciebie
Mnie nie ma, nie ma mnie więcej.
Nasze piosenki
Kochane wspomnienia i wspólne zdjęcia,
Zniszczyłeś, spaliłeś
Bo nie przetrwałeś mojego odejścia.
Dla mnie
Już nie ma życia, radości i slońca
Teraz już...
Zawsze tylko cierpienie do końca.
Bo straciłam
Miłosc jedyną, upragnioną, ukochaną
Tak było
żałuję, przepraszam w duszy Twe serce co rano.
Przyszedłeś do mnie
Wspomnienia cień,
Pamiętam wszystko,każde twoje słowo
Było cudownie...
Niestety to było,miłość skończono
Okrutny błąd
Może tak miało już być po prostu
Miałam uwierzyć
Nie będzie miłosci, nie będzie toastu
Miałam umierać
Niestety żyję, chodzę, oddycham
Czuję, mówię
Przeżyłam chorobę,bez ciebie zdycham
Okrutna prawda
Zraniłam Ciebie, Twe serce złamałam
Płakałeś,
Tak będzie lepiej, głupia myslałam
Nie chcę
Już teraz nie widzę sensu
By żyć
Bez ciebie, w tym pustym miejscu
Dostałam, dostałam
Od losu drugie życie
Nie wiem...
Po co mi ono, skoro kocham Cię skrycie
A nawet
Gdy krzyczę, że tesknię
Dla ciebie
Mnie nie ma, nie ma mnie więcej.
Nasze piosenki
Kochane wspomnienia i wspólne zdjęcia,
Zniszczyłeś, spaliłeś
Bo nie przetrwałeś mojego odejścia.
Dla mnie
Już nie ma życia, radości i slońca
Teraz już...
Zawsze tylko cierpienie do końca.
Bo straciłam
Miłosc jedyną, upragnioną, ukochaną
Tak było
żałuję, przepraszam w duszy Twe serce co rano.
0
0
2 odsłon