Pójść na koniec świata

Na krańcu świata,

za górami wysokimi,

jak dwa gramy wyobrażni,

za rzeką krętą ze złotymi rybkami,

pośród zapachów orchidei i

czterolistych koniczynek.

Na wielkim garncu pełnym złota,

który zaczyna arkadę schodów do niebios,

jest początek

a zarazem koniec istnienia.

Każdy rozpoczyna wędrówkę

z niewielką koniczynką w ręce

a kończy przyodziany złotem,

które nie może zastąpić świadomości

bycia dzieckiem Ziemi.
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie