Spotkanie

O przyjaźni
Spotkanie

wieczór spłoszył myśli
tak odważne były
przed spotkaniem

drzewa pochyliły się
nad nami
szliśmy parkową aleją
szelest gałęzi
poruszanych wiatrem
wypełniał ciszę
w koronach platanów
słychać było
ptasie przekomarzania
niebo robiło się szare
zbliżał się zmrok

to był piękny dzień
na tarasie kawiarni
była kawa i ciastka
potem spacer
długie rozmowy
śmiechy na ławce
czuliśmy się swobodnie
w słonecznym blasku

wypłoszył nas powoli
zalegający park zmrok
wracaliśmy

nie do końca szczęśliwi

1.2023 andrew
On miał ochotę ją pocałować,
a ona na to czekała.
2
41 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 2 lata temu
...byś jakiś kryminał lepiej napisał ...Antriju
A
andrew 2 lata temu
Ten mój dopisek na końcu, był dla kogoś kogo lubię, specjalny...
White_Rose26 2 lata temu
:-)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie