Ona lubiła maki

O szczęściu
Ona lubiła maki

oba lubiła maki a ja ją

piękne bukiety jej
z tych kwiatów robiłem
zawsze z swym sercem
je zanosiłem

lubiłem patrzeć
jak je podziwiała
taka się piękna
i miła wtedy stawała

oczy jej blaskiem się świeciły
usta lekko rozchylone
jakby tym pięknem
były zdumione

ja szczęśliwy zadowolony
pod niebiosa wyniesiony

gdy wiosna się skończyła
miła mnie także opuściła

pewnie będzie jeszcze
nie jedna wiosna

10.22 andrew
1
56 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

A
andrew 3 lata temu
Dedykuję miłej koleżance z kawiarni pod szmaragdowym motylem.
Pozdrawiam, miłego dnia
gizela1 3 lata temu
...to nieporozumienie ... motyl jest tęczowy i żaden inny
A
andrew 3 lata temu
Och, cóż za kategoryczne stwierdzenia, odrobina tolerancji dla innego spojrzenia Były tam faktycznie dwie kawiarnie. Jedna z tęczowym motylem i jedna szmaragdowym.Bywalcy obu byli przyjaciółmi i często się spotykli.
Pozdrawiam, miłego wieczoru.
gizela1 3 lata temu
hm?... czy zmówiłeś już tęczowy różaniec ...kolego Andref?
A
andrew 3 lata temu
Nie musiałem zamawiać mam już taki z pielgrzymki rowerowej do Częstochowy, śliczny tak jak tęcza w naturze.
Pozdrawiam,
Miłego dnia
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie