Maraton

O szczęściu
Maraton

do Ciebie biegnę Boże
jak maratończyk
podążam do mety
dystans daleki
więc myślę że zdążę
jeszcze się do
Ciebie zbliżyć
daj mi Panie Boże
teraz trochę czasu

niech poznam to inne
ciekawe życie
tak przecież zachwalane
gdybym jednak pobłądził
zgubił się zatracił
pamiętaj o mnie
wierz przecież
że w duszy zawsze
Cię kocham

nie zostawiaj mnie
samego wśród
tych wspaniałości
które mnie gubią

Jezu ufam nie sobie
Jezu ufam Tobie

andrew 2020
Piątek, dzień męki
i śmierci Jezusa
2
31 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 3 lata temu
...fakt Jezus jest OK
iśka 3 lata temu
Piękny wiersz, rozmowa z Bogiem pełna pokory i dobrze, że jest ta zachowana bliskość:)pozdrawiam wzruszenie*
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie