(...)
jutro mój Wielki Dzień
umyję twarz wodą z rumianku
będę ćwiczyła układanie sukienek
na popołudniowy spacer pójdę boso
będę malować krajobrazy
zadartym paznokciem
otworzę okno i usłyszę
świergot ptasich głosów
podarty papieros spadł na łóżko
słońce już nigdy nie zaświeci
umyję twarz wodą z rumianku
będę ćwiczyła układanie sukienek
na popołudniowy spacer pójdę boso
będę malować krajobrazy
zadartym paznokciem
otworzę okno i usłyszę
świergot ptasich głosów
podarty papieros spadł na łóżko
słońce już nigdy nie zaświeci