orgzam
Bezczelnym oddechem wpychasz między uda-rozkoszy opary. Nieświadomie zupełnie działasz cuda-takie nocne mary . Oślizgłym spojrzeniem prowokujesz-jęczace reakcje. Niby niechcąco katujesz-moją satysfakcje. Raz za razem mocniej potegujesz drżenie .
Jak otwierany szampan wpadam w poruszenie. Podniecone myśli i wulgarne dłonie . Skóra od potu lśni i w błogosci tonie . Co ty mi robisz?!- chce krzyczeć lecz nie umiem. Chyba miałam orgazam-teraz to rozumiem....
Jak otwierany szampan wpadam w poruszenie. Podniecone myśli i wulgarne dłonie . Skóra od potu lśni i w błogosci tonie . Co ty mi robisz?!- chce krzyczeć lecz nie umiem. Chyba miałam orgazam-teraz to rozumiem....
0
0
2 odsłon