Moja Pani K

Od siebie
Czymże jest gorycz w gardle?
Czymże są zdrętwiałe wargi?
Przy tym uczuciu cudownym, nagim
Które zaczyna się jak kończy- nagle

Naturalny surowiec, dzięki któremu
Powstaję z martwych, gdy nocy koniec
Zawdzięczam mu wiele i wielce go nienawidzę
Tak skrajne uczucia, raz kochać k*rwę, a raz dziewicę

Mimo wszystko uwielbiam Cię kochanie
Mimo tego, że nieczęste nasze spotkanie
To pozwala mi docenić Cię bardziej
Dwa razy? O dwa za dużo, dwa razy bliżej do ścieżki marnotrawnej

Nikt twej płci nie określa
Lecz ja wiem, że jesteś kobietą
Jestem w Tobie zakochany od pierwszego wejścia
Tęsknię i... Cię nienawidzę, wiesz z resztą

Potrafisz zmienić człowieka w boga
Następnie sprawisz, że równa mu jest podłoga
Jesteś kapryśna
A przy tym wielce droga

Nie sposób Cię nie uwielbiać
Nie sposób Cię nienawidzić
Bo ty lubisz się nad każdym znęcać
I jednocześnie czas umilić...
2
42 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 10 lat temu
Najważniejsze że tam gdzie Siebie gubisz ....poezje znajdujesz
A
acidjimbo 10 lat temu
Poezja sprawia, że nie tonę, a dryfuję po oceanie życia :)
K
kaja-maja 10 lat temu
zgaga to czy zmora zaczyna się i kończy nagle jak ścieżka marnotrawna której się nienawidzi i kocha istnieniem życia w:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie