Z przekory

Wyobraź sobie mnie na scenie

Masz meta-teatr jak się patrzy

Bo widzisz… chyba już nie zmienię

Nie zrobię z siebie dobrej partii



I… nie przez życie, tylko, tak jakoś

Wyszło opatrznie, mimo chęci

Cóż… raczej kiepski ze mnie aktor

Nie bardzo umiem się poświęcić



Prędzej jak dotąd, nieco z boku

Nie patrząc w lustro, wiem, że śmieszne

I… może wcale nie chcę poczuć

Cisza!… Nie powiem już nic więcej
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie