Z przekory
•
Wyobraź sobie mnie na scenie
Masz meta-teatr jak się patrzy
Bo widzisz… chyba już nie zmienię
Nie zrobię z siebie dobrej partii
I… nie przez życie, tylko, tak jakoś
Wyszło opatrznie, mimo chęci
Cóż… raczej kiepski ze mnie aktor
Nie bardzo umiem się poświęcić
Prędzej jak dotąd, nieco z boku
Nie patrząc w lustro, wiem, że śmieszne
I… może wcale nie chcę poczuć
Cisza!… Nie powiem już nic więcej
Masz meta-teatr jak się patrzy
Bo widzisz… chyba już nie zmienię
Nie zrobię z siebie dobrej partii
I… nie przez życie, tylko, tak jakoś
Wyszło opatrznie, mimo chęci
Cóż… raczej kiepski ze mnie aktor
Nie bardzo umiem się poświęcić
Prędzej jak dotąd, nieco z boku
Nie patrząc w lustro, wiem, że śmieszne
I… może wcale nie chcę poczuć
Cisza!… Nie powiem już nic więcej