Lepiej wyjść

Zdaje się lepiej wstać i odejść

Nie patrzeć na drżące wargi, brodę

Udawać że ta drobna postać

To ktoś nieznany, całkiem obca

Dłoń zaciśnięta w małą piąstkę

Paznokcie, palce, całkiem obce

Drobne ramiona, znamię, pieprzyk

Wszystko widziane po raz pierwszy



I lepiej wyjść, i trzasnąć drzwiami

Biec w noc ulicą, za oknami

Widzieć trywialność prostych uczuć

I czuć to samo, gdzieś w podbrzuszu



Więc lepiej uciec zanim dłonie

Tak ciepłe w zwykłe dni koło niej

Przypomną ustom słodki posmak

I... będziesz pewien że chcesz zostać
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie