Czasem zawieje…
•
Czasem zawieje przez nieszczelną szybę
I zadrży jak dziecko, wtuli twarz i oddech
Skostniałymi stopami przylgnie gdzieś do łydek
Aż z zimna otworzę oczy i naciągnę kołdrę
Pod samą brodę, i tylko myśl przemknie
że jeszcze całkiem niedawno, wiatr szalał za oknem
Łóżka, kołdry, pokoju, było trochę więcej
I trochę bardziej ciepło, i bardziej samotnie
I zadrży jak dziecko, wtuli twarz i oddech
Skostniałymi stopami przylgnie gdzieś do łydek
Aż z zimna otworzę oczy i naciągnę kołdrę
Pod samą brodę, i tylko myśl przemknie
że jeszcze całkiem niedawno, wiatr szalał za oknem
Łóżka, kołdry, pokoju, było trochę więcej
I trochę bardziej ciepło, i bardziej samotnie