zmroki

Melancholia
wieczory zapadłe znienacka na bezgłośnie
postępującą samotność bolą najbardziej
wychodzą z cienia jako nieznani posłańcy
o wielkich oczach dzikich i realnych strachów

ciemności podaj mi dłoń proszę - już się ciebie
nie boję oswoiłem się z twoim zapachem
który przenika na wskroś moją rzeczywistość
teraz bezpiecznie karmioną z ręki do ręki



12.03.09.
7
57 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 13 lat temu
i ciemność można pokochać/zwłaszcza jak się chce żyć i nie bać się co za drzewem kryje się /w:)+
Sebastian Dema 13 lat temu
i przepadł Pan Wiktor,pozdr.
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie