zen nocy letniej

Egzystencjalne
wieczory nadchodzą płonąc wrzosowym fioletem
wprost w zachodzące słońce w olśniewającym kiczu
i gwiazdy zaczynają iskrzyć zmuszone przez noc
do pracy gdyż na Księżyc nie można wcale liczyć

znów jest na nowiu - stary łysol lubi się byczyć
nieustannie szeleszczą źdźbła zbóż i grają świerszcze
jest romantycznie i tak swojsko tylko ktoś ryczy
w oparach wódczanych; / jeszcze po kropelce, jeszcze.. /

i już wiem, że to nie kraj nad Avonem Szekspira
tylko polska wieś sielska łagodna i spokojna –
za dnia ludzi nie widać bo jest pełna konspira
za to nocą rozlewa się woń hary upojna

trwają rodaków rozmowy, składa się przysięgi;
/stary jak ja cię kocham , więc wypijmy na zgodę/
wszyscy zostają wpisani do Guinnessa Księgi ;
mimo promili zachowali życia urodę!


2010
9
66 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 13 lat temu
stary łysol lubi się byczyć??? ranisz mi serce...
karioka83 13 lat temu
:)))))) Pozdrawiam, Wiktorze! Prawdziwy obrazek...Sielski, anielski...;)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie