wszystkim świętym

Przemijanie
w niebie poruszenie; aż tam dociera swąd zniczy.
święto mają wszyscy święci – impreza w plenerze
jesiennym, gniją liście, mży deszcz, wiatr się nie liczy
zupełnie z niczym, gdy bezczelnie świszczy; nie wierzę!

pokutne płomyki pełgają w barwnych kielichach,
tony kwiatów ciętych – rzeź chryzantem – wszystko zmarłym.
żywi ledwo żyją bo komunikacja licha,
jedynie kamienie nagrobne szeregi zwarły.

granitowe pałace, krzyże oraz sentencje
ostentacyjnie stawiane wprost innym przed oczy
kamieniarze wybrukowali w dobrej intencji.
wieczór rozświetla blask lampek rzęsiście uroczy

a nad wszystkim unoszą się łuny, jak modlitwy
za dusze zmarłych, wieczne im odpoczywanie.
na cmentarną ciszę kładzie się smutkiem dobitnym
obrzęd sepulkralny jako makabryczny taniec.



01.11.2008 r.
8
62 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 14 lat temu
ten obrzęd może się u nas przyjąć :)
karioka83 14 lat temu
Niezłe uchwycenie realiów... Doskonały wiersz, Wiktorze! :) Pozdrawiam serdecznie!
2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie