Shangri-la, rok konia (1966)

Pamięć
Wej-ke` du o` brzmi po mandżursku moje imię
pragnę teraz kiedy jestem u kresu drogi
jedynie wrócić do Tybetu choć na chwilę

na Dachu Świata w Shangri-la cichej dolinie
wśród mądrych ludzi Dai spotkałem dziewczynę
uosobienie piękna dobroci i wiedzy

jej włosy pachniały stale kwiatem kamelii
usta miała słodkie niby owoce li-czi
dla hunwejbina zakazana Tybetanka

nim Mao Ze Dong rzucił wezwanie - na korze
brzozy wyryłem znaki / kocham ciebie - Zang-mo /
nie było mnie lat czterdzieści cztery w dolinie

od dawna na świecie już nie ma tej dziewczyny
wciąż jeszcze tam rośnie brzoza ze znakiem / kocham /
ale nikt nie wie gdzie się podziała Shangri-la


w roku tygrysa
5
46 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Pamiętam... ;) Rozmawialiśmy o tym wierszu... Sentymentalny jesteś, Vick... ;) Pozdrawiam ciepło :*
hazal 14 lat temu
Ciekawe,ale skad wiesz,ze jej juz nie ma?
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie