sen o lataniu

od lat śnię każdej nocy o locie nad misą ziemi,
której krawędzie wyznacza linia horyzontu
zamknięta w okrąg zawieszony pod niebem.

trwam we śnie poza prawem ciążenia,
lot przebiega inaczej niż podróż balonem,
kiedy dźwięki się słyszy jak z bezdennej studni -

pianie kogutów i płacz dziecka które upadło,
odgłosy tryskającej wody z kranu w ogrodzie,
szelesty liści trącanych przez wiatr na drzewach.

opadam swobodnie a jednocześnie wznoszę w górę
pędem podobnym do skoku na bungee,
niby anioł upadły przemierzający wieczność.

przyspieszam i myśl, że zaraz uderzę o glebę - poraża.
budzę się z koszmaru i szczęśliwy , że to sen –
każę swoje prochy zakopać pod murem cmentarza.

2010, wersyfikowano ab novo 2011
11
106 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 14 lat temu
I wers 2 literówki , upadły anioł - szyk, ostatni wers -rozpylić swoje prochy, też szyk. Pewnie jestem z tym nudny, ale cóż, ja nie jestem humanistą tak jak TY:)
Wiktor Goriaczko 14 lat temu
Szanowny JKZ007 - zupełnie nie rozumiem dlaczego obdzielasz mnie epitetem humanisty, czym sobie nań zasłużyłem? Ciebie, w żadnym razie o humanizm nie posądzam, mimo to chętnie skorzystam z Twoich światłych uwag i nie omieszkam je niecnie zastosować do szykan, tj do właściwego szyku zdania nadrzędnie złożonego. Bardzo Ci sękju, przy tobie nudzić się nie można!
muszelka 14 lat temu
Bardzo lubię sny o lataniu a jeszcze bardziej lubię kiedy na jawie czuję że latam... ;)
Larra 14 lat temu
Bardzo lubię takie sny... latanie i upadek.
karioka83 14 lat temu
Przyznam,że źle mi się na początku czytało z tą inwersją międzywersową, wybijającą z regularnego rytmu... Dopiero gdy doczytałam do końca i uświadomiłam sobie przesłanie wiersza i te huśtawki nastrojów i odczuć w przyśnionym koszmarze, zrozumiałam ten zabieg. ;))
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie