przebudzenie

O sobie
noc pobladła w samą porę
ból też zszedł o mglistym brzasku
głębiej chwytając za poręcz
zębów w gębie pełnej wrzasku

dzień zaspał niespodziewanie
budzony przez ptasie trele
odwleka wczesne wstawanie
biorąc siebie za niedzielę

ale słysząc kakofonię
warczących jak psy silników
tworzących miejską symfonię
tęskni za śpiewem słowików

które ozimiałą porą
na mrozie co trzaskał jak drwa
śpiewały swój triste chorał
melodyjnym głosem kra-kra


2010
9
57 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 13 lat temu
Witaj, Wiktorze :) Pozdrawiam serdecznie- sympatyczne to ,, przebudzenie ;) No ale już MARZEC!!!!
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie