passa - żer

O sobie
zamykam się w sobie celowo
izba niepamięci ma metrów
dziesięć kwadratowych kurczowo
się ich trzymam by żyć w parterze

za oknem pasaż - ludzie chodzą
niosą troski a czasem przejdzie
wszelkie pojęcie zszokowane
codziennością między blokową

słońce wschodzi niezmiennie krwawo
wieczorem na głowy przechodniom
spada rozedrgane czerwienią
oszukuję sam siebie żyjąc

zalogowany tam na stałe
vir tutti virtualis dadzą
do akt wieczystych i metr na dwa
gruntu Charonowi na gapę

2009
6
61 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Gorzki, smutny wiersz... Zauważyłam,że bardzo mi się udziela nastrój Waszych wierszy, kochani... :( Ja dziś też na czarno... Ech...
ibis49 14 lat temu
Kolejny ładny smutny wiersz, jak tak dalej pójdzie będę chyba musiał się napić a jestem abstynentem. :( Pozdrawiam.Andrzej :)
artpla 14 lat temu
Charonowi zamiast na gapę lepiej dać w łapę:)
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie