o wielkiem uczuciu podwórkowa ballada

szemrana ferajna to fajne towarzycho i już
bejsbol czyli Pała Klama Szybki i Kosa vel nóż
pośród takich żłobów od żłobka się chowała Lilka
dziewczę nadobne o świeżej urodzie jak pączek róż
lata przeminęli z mgnieniem oka jak jedna chwilka
zabujała siem ona w leszczu z somsiedniej dzielnicy
a tylu klawych chojraków jest na naszej ulicy

szemrana ferajna to fajne towarzycho i już
bejsbol czyli Pała Klama Szybki i Kosa vel nóż

jest spoko na naszyj ulicy – ferajna szemrana
daje czadu nie wejdzie kapucha ani żaden pies
bo u nasz robota dla swojaków jest zblatowana
każden dole dostaje – stawia kolejke ma gest!

szemrana ferajna to fajne towarzycho i już
bejsbol czyli Pala Klama Szybki i Kosa vel nóż
lebiega Lilce gitare zawracał ćwok uparty
więc chłopcy z ferajny skuli mu japę nie na żarty
a on z limem podbitym dalej Lilke brał na ksiuty
aż uprosiła Lila by nie robił nikt poruty –

szemrana ferajna to fajne towarzycho i już
bejsbol czyli Pała Klama Szybki i Kosa vel nóż

2010
8
41 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie