nocne graffiti

O sobie
od uroku rzucam cieniem przez lewe ramię
prawym bezkompromisowo sypię na rany
ad hoc otrzymane sól ironicznej puenty

światło wytłacza wzór ostry i czernią żłobi
delikatne półtony po rozsianych hojnie
szarych komórkach stężałej kory wzrokowej

jedynie życie uporczywie pobłyskuje
trylionami galaktyk w ogromie wszechświata
nieustannie wiszącego nam nad głowami

22.01.2009
7
76 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 13 lat temu
lubię te Twoje meandy myśli :)
karioka83 13 lat temu
Artystycznie... ;)))
karioka83 13 lat temu
GRATULUJĘ TYTUŁU WIERSZA DNIA! :) Co sądzisz o moim ,, uroborosie- dzisiaj? Chyba go przegapiłeś... ;) Pozdrawiam, Vick
Ruben 3 lata temu
Z perspektywy czasu Wicia gdy sie czyta to moj Boze czemu tego zycia nie wisialo wiecej nad Twoja glowa.!
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie