end of the summer season

Egzystencjalne
koniec sezonu letniego

okazyjnie sprzedam hurtem nadbagaż
nadwagę brak odwagi by zabić przekonania
które przetrwały zakręty historii

żyję na szerokości geograficznej
skąd często wieje każdy
kto ma pojęcie gdzie pieprz rośnie

dobrobyt się krzewi jak patriotyzm
lokalny - brakuje izb
w bród jest urn i lokali wyborczych

poza wyborem została nam wyborowa
najlepiej smakuje pod pierogi lub bigos
bigoteria też jest oraz krzyże na drogę

poprzybijane krzywo pijackim ofiarom
siermiężnego braku infrastruktury jest etat
dla instruktora poezji w Domu Kultury

tylko kurwa nie wiem dlaczego tęsknimy
za tym wszystkim gdy na obczyźnie jesteśmy
za chlebem naszym powszednim
5
56 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wiosenka 14 lat temu
czarnym chlebem i najlepiej ze smalcem,pozdrawiam,a i ogórek kiszony musi być
Wiktor Goriaczko 14 lat temu
wiosenko - i to koniecznie, do bańki księżycówy z gór świętokrzyskich!
karioka83 14 lat temu
Gra słów warta świeczki... Tfu! Plusa :)))
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie