dendrologiada

czasami czuję wszechogarniającą
zdrewniałość która przenika przez warstwy
marzeń i układa się w słoje rocznych
przyrostów ukorzenienia wydarzeń

stoję wrośnięty aż do płonnej skały
gubię liście wspomnień wokoło wschodzą
nieśmiało siewki miłości dozgonnej
murszeję jak pień głuchy w samotności


2009
8
62 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

karioka83 14 lat temu
Piękny i smutny... Ale ani nie murszejesz, ani nie jesteś samotny! ;)) Pozdrawiam :)
copelza 14 lat temu
gdzie twoje kobiety, pasterzu?
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie