codzienność

Miłosne
wstał dzień i wciska się do okien
jak pasta z tubki nowego tygodnia
na wczorajszy patrzy krzywym okiem
z rutyną, której humor nie złagodniał

nie śpisz, kochanie? zaraz zaparzam
pamiętam o ziółkach musisz je zażyć
bądź bliżej trwa chwila
przytulmy się do niej a nic się nie zdarzy

stale powtarzam mantrę twojego ciała
wdycham wszystkie feromony
którymi szczodrze zechciałaś obdarzyć
mimo to co dnia jestem ich spragniony

niezbędna jak woda i jak powietrze
nadajesz sens życiu taką ciebie kocham
nawet w tym swetrze rozciągniętym jak kot
który mruczando gwarzy gdy cię czochram


18.11.2010 r.
6
71 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ajw 13 lat temu
sentymentalnie poczochrałeś moje mysli :)
mkc47 13 lat temu
j.w. :)
ibis49 13 lat temu
Pozdrawiam Wiktorze:):)
karioka83 13 lat temu
Piękne wyznania... ;))) Szczęściara ta Twoja żona!!!
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie