black coffee

O życiu
parzenice

za/chwyt pod filiżanki uchem
zaciskam porodowym kleszczem
bezwiednie bezpośrednim ruchem
w sprawie która jest nieco śliska

piję łykami napój czarny
jak moje myśli o gonitwie
kiedy faworyt jest tak marny
że sztamę musi trzymać w sitwie

wciąga się wolno kofeina
niedrożnych tętnic arteriami
życie się toczy w koleinach
z codziennymi perypetiami

konduktor czas dziurkuje bilet
for one way zanim mnie skasuje
jak odarty ze skóry filet
mignon – oceni czy smakuję

sparzoną jak wieprz i zalaną
jak personel Domu Kultury
kawę piję patrząc przez ramię
na dzień nie wiem z kolei który


2008
9
76 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

feliks1410 13 lat temu
idź ty lepiej na wódkę
gizela1 13 lat temu
idż Wiktor idż na wódkę hi hi hi hi
Gryf88 13 lat temu

Black coffe:)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie