alienacja
jestem facetem, mam zwykłe potrzeby,
pracę na stałe i swoją kobietę.
wypiję czasem lecz nigdy nad miarę,
znam paru ludzi i miejsce w szeregu.
mamie przyrzekłem, że się nie wychylę –
browca najwyżej z okazji futbolu.
bluesa posłucham, pójdę do kościoła
i pcham swój wózek, znosząc rzeczywistość
tylko niekiedy dziwnie się zamyślam,
pięknem zachwycę, poddam słów czarowi,
potem zapisać je pragnę potomnym.
kumple się śmieją, że jestem poetą,
czy to coś złego?
pracę na stałe i swoją kobietę.
wypiję czasem lecz nigdy nad miarę,
znam paru ludzi i miejsce w szeregu.
mamie przyrzekłem, że się nie wychylę –
browca najwyżej z okazji futbolu.
bluesa posłucham, pójdę do kościoła
i pcham swój wózek, znosząc rzeczywistość
tylko niekiedy dziwnie się zamyślam,
pięknem zachwycę, poddam słów czarowi,
potem zapisać je pragnę potomnym.
kumple się śmieją, że jestem poetą,
czy to coś złego?