Znudzony gar

Humoreska
Już obiadów nie gotuję.
Wszystko rutyna zjadła.
Ściana od pomysłów wyblakła.

W poniedziałek zupa była,
a we wtorek powróciła.
W środę kasza gryczana sosem umoczona a do tegoż zdrowa sałatka dołożona.

W czwartek spaghetti się prężyło , aż bazylia zaniemówiła.
Piątek postem pachnie.
Chyba dziś na rybę padnie.

Sobota ma kłopoty.
Jest więcej rzeczy do roboty.
Pomysłów brak, to nie w smak.
Może tak dietę urządze?
Kanapki za to nie poskąpie.

A niedziela już króluje.
Bo schabowy waćpan lśni złotą zbroją , a i ziemniaki się przy nim stroją.
Mizeryjka cicho śmietany słucha , chodź czasem się wstydzi przyznać że jest głucha.

Ciasto jak słońce , przy czarnej wybornie zaprezentowane.
Pewnie już wie kto czeka na nie.
No ja się wcale nie chwalę.
Ale ma fanów obławę.

I tak cały tydzień zleciał.
Jadłospis znów przeleciał.
Teraz sobie czeka aż gary dadzą znać -  Pora za obiad się brać.
3 4
57 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

jaropasztii 4 lata temu
Jak bym czytał o swojej żonie również Katarzyna +:)

Pozdrawiam serdecznie:)
White_Rose26 4 lata temu
Pozdrawiam :-)
leopard 2 4 lata temu
[...] aż bazylia zaniemówiła. :x
gizela1 4 lata temu
...ale głupoty
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie