Obłok łzawiący tęsknotą
" Obłok łzawiący tęsknotą "
Nocą szum strug deszczu
kołysał mnie słodko do snu.
Lecz nie dane mi było nacieszyć
się tym, gdyż tęsknota zaćmiła sny.
Zastanawiam się bezradnie,
gdzie teraz jesteś i czy też
chodź, by przebłyskiem myśli
powracasz, szukając mej osoby.
Deszcz niczym tęskniące łzy
spływa na parapet, smutne są
chwilę, gdy milczysz, aż tyle.
Pustka i cisza nie ma przybysza.
Pogawędki nie mam z kim
kontynuować i na tych samych
falach wirować.
Nie cieszy mnie słońce, gdy
blaskiem świeci energicznie.
Myślę ( staram się wydobyć
z tego całą logikę) , może
pośpiesznie sobie coś wmówiłam,
głupiej nadziei narobiłam.
Sobie czy Tobie?
Nie znam odpowiedzi.
Czasem dorośli też bywają niczym
dzieci.
A niech tęsknota za Tobą w świat
frunie, całując po drodze każdą napotkaną chmurę.
Nocą szum strug deszczu
kołysał mnie słodko do snu.
Lecz nie dane mi było nacieszyć
się tym, gdyż tęsknota zaćmiła sny.
Zastanawiam się bezradnie,
gdzie teraz jesteś i czy też
chodź, by przebłyskiem myśli
powracasz, szukając mej osoby.
Deszcz niczym tęskniące łzy
spływa na parapet, smutne są
chwilę, gdy milczysz, aż tyle.
Pustka i cisza nie ma przybysza.
Pogawędki nie mam z kim
kontynuować i na tych samych
falach wirować.
Nie cieszy mnie słońce, gdy
blaskiem świeci energicznie.
Myślę ( staram się wydobyć
z tego całą logikę) , może
pośpiesznie sobie coś wmówiłam,
głupiej nadziei narobiłam.
Sobie czy Tobie?
Nie znam odpowiedzi.
Czasem dorośli też bywają niczym
dzieci.
A niech tęsknota za Tobą w świat
frunie, całując po drodze każdą napotkaną chmurę.