„Decyzja”
Zrodził się kłębek myśli,
snuć zaczynam plany.
W wyobraźni na łatwe wyglądają,
lecz w rzeczywistości pełno sprzeczności mają.
Bije się samotnie z nimi.
Szukając za i przeciw.
Reasumując fakty to blokadę czuję.
Muszę się jej pozbyć, bo inaczej zwariuję.
Najlepsza okazja teraz triumfuje.
Czas już mnie goni.
Zaskoczyć siebie tak bardzo bym chciała,
potem świętować przy lampce szampana.
Dumnie spojrzeć w odbicie lustrzane.
Głową przytaknąć, że jesteś swym życia panem.
Silną stronę, wyprowadzając naprzeciw słabości.
Bo w każdym z nas jest jakiś procent niedoskonałości.
.
snuć zaczynam plany.
W wyobraźni na łatwe wyglądają,
lecz w rzeczywistości pełno sprzeczności mają.
Bije się samotnie z nimi.
Szukając za i przeciw.
Reasumując fakty to blokadę czuję.
Muszę się jej pozbyć, bo inaczej zwariuję.
Najlepsza okazja teraz triumfuje.
Czas już mnie goni.
Zaskoczyć siebie tak bardzo bym chciała,
potem świętować przy lampce szampana.
Dumnie spojrzeć w odbicie lustrzane.
Głową przytaknąć, że jesteś swym życia panem.
Silną stronę, wyprowadzając naprzeciw słabości.
Bo w każdym z nas jest jakiś procent niedoskonałości.
.
i poszły na marne ogłupiając ludzi
którz to 'Decyzję' podejmuje
taką gdzie pieniądze uciekają
niczym człowieka życie
kogut myślał o niedzieli
wszystkie kury wymaca
a w sobotę mu łeb ucieli
i tyle po planach miał w:)
bo cóż to są plany
kiedy plan jest dzienny
czy wszyscy się w nim wyrobią?
czy też dziewczyna pasuje do ręki:)
plany,plany miały być owocne
a stały się górą nie gotowych scenariuszy
kto za plan odpowiada?
kiedy z planu wychodzi chała w:)