Cios
Cisza...
Cicho...
Milczy licho .
Rozwalone na serce kawałki,
zbieram próbując złożyć na nowo.
Szloch.
Głosem mojej muzyki.
Pustka. Nicość.
Za pan brat z żalem.
Już nie chowają swego buntu.
Chcę być kamieniem.
Nie czuć ciosów zadawanych powtórnie.
Cicho...
Milczy licho .
Rozwalone na serce kawałki,
zbieram próbując złożyć na nowo.
Szloch.
Głosem mojej muzyki.
Pustka. Nicość.
Za pan brat z żalem.
Już nie chowają swego buntu.
Chcę być kamieniem.
Nie czuć ciosów zadawanych powtórnie.
Nie czuć już ciosów - / zadawanych powtórnie./ ;p