Myśli kłębek owinięty,
dzień przeminął szybką chwilą.
Noc za oknem już nastraja swe emocję
budząc ukryte pragnienia.
Nic to zupełnie nie zmienia.
Wciąż bezczynnie sobie marzę.
Wytwarzam fantazję z wyobraźni jak
artysta pejzaże.
Do przodu próbuje się posunąć,
lecz ciągle coś trzyma w tym samym miejscu, blokując.
Może nie czas, nie okazja.
To nie powód do poddania.
Nadal sobie w górze latam, co niektórym
figle płatam.
Rozgrzewając swe nadzieje, że los niesie polepszenie.
Więc nie zapuszczę korzeni
bo być może coś się wkrótce zmieni.
dzień przeminął szybką chwilą.
Noc za oknem już nastraja swe emocję
budząc ukryte pragnienia.
Nic to zupełnie nie zmienia.
Wciąż bezczynnie sobie marzę.
Wytwarzam fantazję z wyobraźni jak
artysta pejzaże.
Do przodu próbuje się posunąć,
lecz ciągle coś trzyma w tym samym miejscu, blokując.
Może nie czas, nie okazja.
To nie powód do poddania.
Nadal sobie w górze latam, co niektórym
figle płatam.
Rozgrzewając swe nadzieje, że los niesie polepszenie.
Więc nie zapuszczę korzeni
bo być może coś się wkrótce zmieni.
2
1
22 odsłon
wyklucza czynnik nadprzyrodzony w:)