Gdy smordy

Melancholia
Gdy smordy leci kupa
to wiem, że bez użytku
moja własna dupa

Choć wymiotów kałowych
winą pewnie, co przytkał,
zgubiony tam chomik,
ale przyjemnie drapał
w ściany swej niewoli,
to i tak już przywykłem do tego

Dupę czas odkroić kolego

Po kawałeczku w plasterki
na maszynce do szynki
skrawam mego tyłu zbytki
zasmakują jej w szkole dziewczynki

Mlask, mniam, gul i glag
W stołówce dziś niebywały smak!
Goloneczka na stół wjechała
z włoskiem lub dwoma
zjada wszystko każda mała
choć skóra trochę odbarwiona

Sam kawałka spróbowałem
niezła nawet mięs to sztuka
Serkiem trochę ją oblałem
pierwszakowi wybrawszy z ucha

Smacznego!
2
11 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie