II

Egzystencjalne
W dziurawym świecie, dziurawe mięso zgnije
Zgon bez ofiary, pochówki bez zwłok
Prochy rozwodnione, mogiły opustoszałe
W milczeniu

Postarzany szkielet, ludzkiej ewolucji
Roztrzaskany o oceaniczny klif
Zbudowany w dziurawej ziemi, dziurawą ziemią
Ociosany

Zewsząd głosy, konających dziur
Odór klarowanego smalcu, opasający świat
Wrzynający się w nader żywe mięso
Dziurawych

Smalec, jak otulina z parującego iperytu
Pokrywa powierzchnie dziurawego świata
Nowymi wadami, dziurami zwanymi
Niejednokrotnie

Doświadczyć równości, na równinie
Pokrytej zionącymi dziurami
Destabilizującymi góry, uwadniającymi morza
Strudzonej posoki

Pokrywając kredę, kościstym wiórem
W tym wymiarze nierównych dziur
Można narysować śmierć, naszkicować
Życie

W batalii o zgon, w wyścigu o pochówek
Dziurawy świat, psuje dziurawe mięso
Kusi wadliwością, jak odrodzeniem
Wodnych prochów
4 2
42 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Isia1718 13 lat temu
Aż mnie dreszcz przeszedł . Co prawda nie moje klimaty , ale dobre . ;) plus .
gizela1 13 lat temu
nie fajne wcale
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie