Płomień

O szczęściu
Nie zdmuchuj świeczek
przedwcześnie
bo płomienie
lubią oszukiwać


Wygasać tuż przed świtem
znikać niebieskim dymem

Łkać i tlić
wybuchać nagłym tańcem iskier

malując rozgorączkowanym woskiem
miłość i dym.

Kurczowo trzymają się
cieni i przywidzeń
niepewną struną światła
grają w głuchy ton i rytm.

By zgasnąć nagle z rana

rozwiane głupią nadzieją w pył..
3 6
77 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
podoba mi się, jedno małe ale ...Wygasać tuż przed świtem...By zgasnąć nagle z rana...całość na tak :)
Vera 11 lat temu
Dziękuję :) celowo dałam dwa zdawałoby się wykluczające stany, aby pokazać zmienność losu, tuż przed świtem- prawie wstało słońce,ale płomienie nie dały rady i po prostu wygasły, dopaliły się zmęczone całonocnym trwaniem i czekaniem. Zgasnąć nagle z rana-paliły się dzielnie pełne nadziei, ale dokładnie wtedy gdy wstał nowy dzień, one zgasły- przestały istnieć..Chyba to chciałam wyrazić. Ale z głosem veny to nigdy nie wiadomo :P Pozdrawiam cieplutko!!
Helen 11 lat temu
ładny wiersz...:) mam wiersz o takim samym tytule :))))pozdr.
zyga66 11 lat temu
:)
Vera 11 lat temu
Uppsss :D mam nadzieję, że plagiatu nie popełniłam :D hihi pozdr!
Helen 11 lat temu
mieee Vera na szczęście mamy inne styleee he he;*
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie