Noc

Melancholia
Noc rozsypała się deszczem
odłamków roztrzaskanej duszy
wiatr z taką błogością
zasiał ziarenka i okruchy żalu..

We mnie wieje tylko wiatr
zimny i pusty
jak nieruchomy wzrok śmierci..

Na zielonych łąkach porzuciłam serce
zawieruszone pośród suchych liści
milczy..

Zrośnięte z kamieniem
cząstki i przestrzenie
zakorzeniły na zawsze ból..

Ponad to
nie ma nic..

Kiedy rzeka skończy płynąć
runę wodospadem
pod prąd
w dół..
7
57 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Mario Sz 11 lat temu
Fajnie wszystko na opak :-))
zyga66 11 lat temu
...ostatnia strofa i to rotrzaskanie, ból, żal...uciekam...pozdrawiam :)
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie